#32 Śnieżne eksperymenty…

zima2017-3.jpg

Niestety zima w naszym regionie nie przypomina już tej z mojego dzieciństwa…

Uwielbiam zimę, ze względu na śnieg i na mroźną aurę. Klimat wtedy jest taki surowy, ale niesamowity. Można zaobserwować wiele wspaniałych rzeczy w otaczającym nas świecie. Świeży śnieg tworzy białą kołdrę, która kryje wszystko co popadnie. Silny mróz maluje nam przepiękne wzory na szybach czy innych przedmiotach i płaszczyznach.

Niesamowite jest to, że krajobraz zimą jest taki martwy. Jedyny w swoim rodzaju nie powtarzalny. Każdy dzień różni się od poprzedniego. Osobiście lubię poranki kiedy słońce oświetla ziemie tuż po tym jak wzejdzie. Jeśli jeszcze mamy do czynienia ze świeżym ledwo co napadanym śniegiem to już jest wyjątkowa scena. Dorzućmy jeszcze jeden niezwykły element jakim jest mróz. Im większy przy ciepłych promieniach słonecznych tym lepszy. Można wtedy zaobserwować jak w zamarzniętych kryształkach lodu załamuje się światło i tworzy malowniczy obraz. Wielokrotnie to widziałem, ale niestety hmmm ciężko mi to uchwycić na obrazie.

Wracając do zimowej aury. Nieczęsto mogę wyjść rano i podziwiać wschód słońca. Zima to pora w trakcie mojego sezonu siatkarskiego i priorytetem jest dla mnie, aby mój organizm był wypoczęty. Co prawda wschody nie są o czwartej rano tylko znacznie później, ale i tak musze się wyspać, aby móc być w pełni przygotowany do pracy na treningach i meczach.

Często zdarza się tak, że odwożąc rano syna do szkoły biorę ze sobą aparat. Jadąc obserwuję warunki jakie akurat są w danym dniu. Można powiedzieć, że poluję na odpowiedni klimat. Wielokrotnie zanim trafiłem na halę spędzałem poranek na dworze. To nie są jakieś długie wypady, bo może trwają jakieś trzydzieści minut, ale zawsze jest chwila, aby cyknąć jedno czy dwa ujęcia. Niestety takie wyjścia nie są bogate w obrazy. Zazwyczaj jest to jeden lub dwa kadry danej sceny. Nie mam czasu na to, aby szukać odpowiedniego miejsca, aby jechać gdzieś daleko, bo normalnie w świecie nie mogę.

Będąc po takim porannym wypadzie na siłowni myślę: co  ja tam zrobiłem? Co udało mi się ustrzelić? Jak uchwyciłem dany poranek? Jest to swego rodzaju chwila niesamowitego oczekiwania. Taka wiecie jakbyście czekali na coś wyjątkowego. Jak już wrócę co domu, szybko lecę do kompa i zgrywam foty, a że jest ich mało to szybko idzie. Niektóre są super, a niektóre mmmhmmmm powiedzmy, że obraz zapamiętany w mojej głowie lepiej tą scenę obrazuje.

Zima skłania mnie też do eksperymentowania. Niestety w tym roku mało było dni, aby móc się pobawić w zakresie wyjątkowej fotografii. Pewnie w chwili obecnej zastanawiacie się co ja mam na myśli, a więc szybko rozwieje wasze domysły lub swoistą niepewność. Są dwie rzeczy, które chciałem spróbować sfotografować zimą. Jedna to bańki mydlane, a druga to gorąca rozlana w powietrze woda. Do obu tych fotografii potrzebny jest mróz. Do pierwszej nie tak duży, bo już przy minus sześciu możemy cieszyć się niezwykłymi obrazami tylko trzeba zrobić własny płyn do baniek. Przy drugiej fotografii mróz powinien już być znaczny, czyli tak około minus dwudziestu lub więcej. Niestety tej zimy u mnie nie spadła temperatura tak nisko, dlatego to moje zimowe ujęcie poczeka jeszcze, aż przyjdzie na nią odpowiedni czas lub akurat znajdę się w takim miejscu, gdzie będzie odpowiednia temperatura i będę miał ze sobą aparat i gorącą wodę hahah.

Wracając do baniek. Wiecie co jest w nich zaje…ste, że każda jest inna. Nie ma takich samych. Mróz maluje niepowtarzalne wzory. Na każdej bańce inne, wyjątkowe. Nie zależnie ile ich zrobicie będą się od siebie różnić. Jest tylko jeden problem. Trzeba się spieszyć bo można przegapić moment zamarzania.

Wiem, że każda pora roku jest wyjątkowa. Każda niesie ze sobą pewien klimat. Każde miejsce o różnych porach roku będzie miało inny wyraz i to jest niesamowite, bo raz odwiedzone miejsce może się zmienić wraz z porą roku. Dla mnie zima jest wyjątkowa pod wieloma względami. Wiem, że kiedyś będę chciał wejść na wysoki szczyt i upajać się widokiem zamarzniętej i pokrytej śniegiem skorupy ziemskiej, która jak tylko śnieg stopnieje nabierze innego charakteru. Każda pora rządzi się innymi prawami, lubię je wszystkie, ale zima ma w sobie niesamowitą moc, którą będę chciał uchwycić…

Do następnego…

M.W.

close
Zaloguj Zarejestruj
close
vertical_align_top